Samantha’s PoV
Jak Justin wyszedł zadzwoniłam do mamy. Nie
było tak źle. Mama wszystko zrozumiała.
-Masz tu ciuchy.
-Dziękuje, a gdzie jest toaleta?
-Pierwsze drzwi po lewo.
Wzięłam szybki prysznic, przebrałam się i
wróciłam do pokoju
-A gdzie ja mam spać?
Chłopak poklepał w miejsce koło niego
-Serio? – zaśmiałam się głośno – to już wolę
spać na korytarzu
-Pasuje ci w pokoju gościnnym – uśmiechnięta pokiwałam
głową
Zaprowadził mnie do ładnego pokoju z różowymi
ścianami. Od razu położyłam się na łóżku. Było wygodne. Wygodniejsze od tego w
moim domu
-Dobranoc Samantha – nie lubiłam, gdy mnie
tak nazywał
-Dobranc
Długo nie mogłam zasnąć. Cały czas leżałam i
myślała. Jak to jest mieć zwykłą rodzinę. Dom, do którego nie boisz się
zaprosić znajomych. Wiesz, że nie
wybuchnie żadna afera. Gdzie czujesz się bezpieczna. Rodzice, z którymi zawsze
mogłabym pogadać, zapytać o coś
Justin’s Pov
Całą noc zastanawiałem się co będzie z Sam.
Bałem się o to, e jak wróci do domu skończy się to źle. Rano słyszałem moją
mamę w kuchni, ale nie była sama. Wstałem po cichu i zaraz byłem na dole
-Sam? Mama? Co wy tu robicie?
Obydwie się zaśmiały. Pozwoliłem im dalej
rozmawiać a sam poszedłem się ubrać. Włożyłem jakieś jeansy, zwykłą bluzkę i
moje ulubione trampki. Zbiegłam na dół z
myślą o śniadaniu, ale Sam chwyciła mnie za rękę i wyciągnęła przed dom.
Samantha’s Pov
Przed domem czekała na nas Ginny z Chrisem.
Postanowiliśmy spędzić ten dzień razem. Wybraliśmy się na zakupy, a ja znowu opuściłam
szkołę.
-hej – przywitali się obydwoje
-Gdzie idziemy? – zapytał Justin
- Na zakupy, bo ostatnio strasznie przytyłam –
odpowiedziała Ginny
-Zamknij się w końcu – poprosił ją Chris
-Taka jest prawda, jestem gruba. Nic więcej nie
mogę powiedzieć.
-Bądź silna – powiedziałam sama do siebie.
Był to mój kolejny kłopot. Gdy z nimi szłam i słyszałam słowa mojej
przyjaciółki chciało mi się płakać.
Nienawidziłam mojego wyglądu, ale ukrywałam to. Nie chciałam z nikim o tym
gadać. Chodź przed Justinowi było mi się dużo łatwiej wygadać niż komukolwiek. W końcu to on wiedział o moim największym
problemie
-O Boże, patrzcie – krzyknęłam nagle
Czekam nn <3
OdpowiedzUsuń